Counter

Liczba odwiedzin:
© Copyright 2000 FTLS (Tyndiuk Frédéric). All rights reserved.

"Już Wielkanoc". Scenariusz zajęć

Autor/autorzy: 
Skalimowska Joanna, nauczyciel bibliotekarz SP 49 w Białymstoku

Na stole, przykrytym białym obrusem ustawione są symbole świąteczne: pisanki, cukrowy baranek wśród rzeżuchy, palmy wielkanocne, bazie, itp.
Dzieci śpiewają piosenkę „Alleluja”.

DZIECKO I:
Zadzwoniły już dzwony, dzień nam nastał wesoły.
Pod święconym pieczywem uginają się stoły.
Leży jajko święcone malowane farbami –
Kto też dzisiaj tym jajkiem będzie dzielił się z nami ?

A więc ojciec i matka – oni pierwsi najpewniej,
Potem bracia i siostry, i sąsiedzi i krewni.
Potem... Nie wiem kto dalej, a odgadnąć to sztuka
Może jakiś gość z drogi do drzwi chaty zapuka.

Może dziaduś zgrzybiały, co się modli w kościele?
To się także tym jajkiem z biednym dziadkiem podzielę.
(M.Konopnicka „Dzielenie się święconym jajkiem”)

DZIECKO II:
Na Wielkanoc biała piana leci z okien.
Biała piana się przelewa obłokiem.
Błyszczą szyby od czystości – radości.
I wygodnie w nich na oścież się mości
Niebo.
Wielkanocne niebo głębokie.
A w tym niebie huśta się i buja
Słońce- slońce-słońce.
Jak miedziany dzwon na ALLELUJA.
(Joanna Kulmowa”Okna wielkanocne”)

NARRATOR:
Już przed świętami panował uroczysty nastrój. W Niedzielę Palmową chłopcy i dziewczęta stroili gałązki kolorową bibułą, suszonymi kwiatami.

DZIECKO III:
A na Kurpiach palmy splata się wysoko...
Wiatr im wstążki porywa, chce je zanieść obłokom.
A która Kurpianka najwyższą na kiju palmę uwije-
To aż pod powałę wyrośnie jej synek.
Te kurpiowskie palmy z pachnącego ziela,
Długo w chacie przetrwają, aż do wesela.
(Chwastek-Latuszkowa T.”Kurpiowskie palmy”)

NARRATOR:
Z dawnych czasów do dzisiaj przetrwała tradycja pisanek. Na święta wielkanocne oprócz różnych ciast i smakołyków przygotowuje się barwne jajka. Malowane w różnych kolorach , noszą nazwę kraszanek, są też pisanki ozdabiane rysunkiem.

PIOSENKA „Pisanki”

DZIECKO IV:( trzyma talerz z pisankami)
Patrzcie, ile na stole pisanek!
Każda ma oczy malowane, naklejane.
Każda ma uśmiech kolorowy
I leży na stole grzecznie,
Żeby się nie potłuc przypadkiem
W dzień świąteczny.

Ale pamiętajcie!
Pisanki nie są do jedzenia.
Z pisanek się wyklują
ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA.

DZIECKO V:
Z zielonej, fajansowej miski-
Jakieś chichoty, jakieś piski...
A to pisanki kolorowe
Wiodą rozmowy pisankowe.

PISANKA ŻÓŁTA:
- Mam sześć kogutków!
Krążą dokoła pomalutku.
Każdy w ogonie ma cztery pióra.
Ile jest piórek? Czy zgadnie która?!

PISANKA ZIELONA:
- Ja nie zgadnę. Ja mam choinki.
O, jakie ładne! Pod każdą siedzą dwa krasnale.
Szkoda, że ich nie widać wcale...

PISANKA NIEBIESKA:
Ja mam wiatraczki!-
Wszystkie się kręcą dookoła!
W każdym wiatraczku młynarz mieszka,
Młynarz nie większy od orzeszka!

PISANKA CZERWONA:
-Jaki młynarz?
Widzę, że bujać nas zaczynasz!
Młynarz nie większy od koguta!
Wcale nie zmieściłby się tutaj!

DZIECKO V:
Ciiicho! To przeciez tylko bajka...
Kogutek większy jest od jajka.
Choinka większa od kogutka-
A patrzcie jaka jest malutka!

Choinka z bajki i kogutki,
Piórka, wiatraki, krasnoludki....
A młynarz?
W młynie mąkę miele.
Na słodkie ciasto, na niedzielę.
(„O czym mówią pisanki” Maria Terlikowska)

DZIECKO VI:
Myślałby kto:
Zima cały rok nie puści, wieki potrzyma.
A tu puk puk- i proszę:
Wiosna, jak zielony puch,
Jak złote ciepło kurczęcia,
Około Wielkiejnocy
Białe jajka w pisanki przemienia.
(„Pisanki, kraszanki” Teresa Ferenc)

DZIECKO I:
Wśród pstrokatych pisanek,
Zdobnych w kółka i kreski,
Stoi biały baranek
Z choragiewką niebieską.

Stolik zielem przybrany
Dźwiga szynki i ciasta
Nawet kwiat z marcepanu
Z ślicznej babki wyrasta.

Usiadł kotek w okienku,
Patrzy chciwie na stolik.
Myśli, czy mu Zosieńka
Coś spróbować pozwoli.

DZIECKO II:
Ale Zosia z daleka
Groźnie kiwa paluszkiem.
-Ej, Mruczusiu, poczekaj,
jutro dam Ci okruszki!

Kotek trochę się boi,
Mruży ślepki i drzemie.
Zosia wyszła z pokoju,
Kot hyc!- z okna na ziemię.

Hyc!- z podłogi na stolik
Prosto między jajeczka,
Sam spróbuje do woli,
Czy to lepsze od mleczka.

DZIECKO III:
Liznął listek zeschnięty,
Pacnął łapką skorupkę-
Wtem z pisanki pękniętej
Wyjrzał jakiś zwierz z dzióbkiem.

Zląkł się Mruczuś, odskoczył,
Aż ogonkiem pokręcił.
Oj, strach wielkie ma oczy,
Gdy kot zląkł się kurczęcia!

A kurczątko baranka
Pyta z minką stroskaną.
-Czy to koty w pisankach
zawsze siedzą w Wielkanoc?
(„Kot w pisankach”)

NARRATOR:
W Wielkanocny Poniedziałek chłopcy oblewali dziewczęta wiadrami wody i wołali przy tym: „Śmigus-Dyngus”.

DZIECKO VII:
Śmigus! Dyngus! Na uciechę
Z kubła wodę lej ze śmiechem!
Jak nie z kubła to ze dzbana,
Śmigus-dyngus, dziś od rana!

Staropolski to obyczaj,
Żebyś wiedział i nie krzyczał,
Gdy w Wielkanoc, w drugie święto,
Będziesz kurtkę miał zmokniętą.
(Władysław Broniewski „Śmigus”)

DZIECKO VIII:
Panieneczka mała rano dzisiaj wstała.
Śmigus! Śmigus! Dyngus! Dyngus!
Bo się wody bała.

Panieneczka mała w kątek się schowała!
Śmigus! Śmigus! Dyngus! Dyngus!
Bo się wody bała.

Panieneczka mała sukienkę zmaczała:
Śmigus! Śmigus! Dyngus! Dyngus!
Bo się wody bała.
(Maria Konopnicka”Śmigus”)

NARRATOR:
Święta Wielkiej Nocy to okres wielu zabaw. Kiedy minął czas postu, można było wreszcie bawić się wesoło od rana do wieczora. Chłopcy wycinali z tektury lub drewna kolorowego kogutka i umieszczali go na wózku. Z tym wielkanocnym kurkiem chodzili od zagrody do zagrody i prosili o jedzenie.

PIOSENKA „Kogucik”

NARRATOR:

We wtorek po Wielkiej Nocy dziewczęta i chłopcy przygotowywali gaik- maik. Gałąź sosnową ubierali w różnokolorowe wstążki. Na jej wierzchołku przywiązywali lalkę-królową wiosny. Rozśpiewana gromadka chodziła od domu do domu.

DZIECKO IV:( wchodzi prowadząc za sobą przystrojony gaik)

Od chaty do chaty wędruje gaiczek.
Siedzi na nim cicho drewniany słowiczek.
Nie śpiewa piosenek o zielonym maju.
Dziewczęta i chłopcy za niego śpiewają.
(Tadeusz Fangrat”Gaiczek zielony”)

PIOSENKA”Gaik zielony”

NARRATOR:
Z okazji Wielkanocy życzymy wszystkim radosnych świąt.

Opublikowano 25 marca 2002r.